Teraz czytasz
Dziwna droga L. Balcerowicza, pracownika Instytutu Marksizmu-Leninizmu

Dziwna droga L. Balcerowicza, pracownika Instytutu Marksizmu-Leninizmu

Na łamach Dziennika Trybuna toczy się dyskusja na temat transformacji polskiej. Dyskusję tę podjęto z okazji 30-lecia tejże transfokacji. Chwała redakcji Trybuny za podjęcie tej tematyki. Rocznica bowiem jest dobrą okazją do refleksji i podsumowań. Chciałoby się do tej dyskusji dorzucić swoje 3 grosze.
Jeden z dyskutantów dr. Andrzej Jakubowicz w Trybunie nr 16/2020 z dn. 24-26 stycznia poświęca nieco uwagi głównemu wykonawcy owej transformacji Leszkowi Balcerowiczowi.
Istotnie, warto jest przyjrzeć się bliżej tej postaci i próbować odpowiedzieć, dlaczego akurat jemu powierzono realizację, jak słusznie stwierdza A. Jakubowicz, heroicznego zadania, jakie stanęło wówczas przed polską gospodarką. Właśnie on jeden miał odwagę, jak pisze Jakubowicz, podjąć się tego zadania i wziął na siebie odpowiedzialność za radykalną reformę polskiej gospodarki. Nie mieli odwagi natomiast wziąć na siebie takiej odpowiedzialności, jak to określa „tuzy polskiej ekonomii ówczesnego okresu. On natomiast podejmując się tego zadania „zdobył uznanie najważniejszych instytucji finansowych świata”.
Otóż, nieprawdą jest jakoby tuzy polskiej ekonomii nie zwracały uwagi na przyjęty kierunek reform. W cytowanych książkach przez A. Jakubowicza jest mowa o tym jak reagowały owe tuzy na rozpoczętą transformację (szczególnie w książce W. Kieżuna.). Nie byli oni ani słuchani ani nie proszono ich o podjęcie tego zadania. Jedynie Jeffrey Sachs był wyrocznią z którym rozmawiano i którego słuchano.
Za to, że to wyzwanie podjął Balcerowicz, A. Jakubowicz wyraża mu wielkie uznanie za odwagę. Jak pisze „mimo tego, że był młodym adiunktem w SGPiS (dziś SGH) bez żadnej praktyki gospodarczej podjął się tego zadania”. Trzeba dodać, że oprócz tego był pracownikiem naukowym Instytutu Marksizmu Leninizmu przy Komitecie Centralnym Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Jednocześnie A. Jakubowicz zaznaczył, że miał niezłomny charakter.
Wyróżnienia i honory
L. Balcerowicz kończy studia w 1970 r. (SGPiS). Niedługo po tym oprócz pracy w SGPiS pracuje we wspomnianym Instytucie Marksizmu Leninizmu (charakterystyczne że w oficjalnych publicznych biografiach się o tym nie wspomina). Ale już w 1974 r. jest wysłany na dwuletni staż naukowy w St. John`s University w Nowym Jorku (uzyskanie tytułu (Master of Business Administration (MBA). Kto wtedy mógł marzyć o dwuletnim stażu? Owszem były stypendia Fulbrighta ale roczne. Na to stypendium oprócz naukowych opinii były wymagane opinie KC PZPR. Następnie L. Balcerowicz uzyskuje stypendia;
1985 r. staż naukowy w Sussex (Wielka Brytania)
1988 r. staż naukowy Uniwersytet w Marburgu. Nie sposób ustalić na jaki okres. Tym niemniej w tym czasie uzyskać kolejne stypendium po dwóch latach było ewenementem.
Tak więc przed transformacją, L. Balcerowicz miał doświadczenie naukowe (po doktoracie) i pracy w Instytucie Marksizmu Leninizmu. Czy w tym czasie dzięki tym stypendiom „został nasycony modną wówczas ideologią neoliberalną”, aby taki kierunek nadać polskiej gospodarce, jak pisze A. Jakubowicz?.
W tym czasie chyba nie mógł poznać osobiście Jeffrey’a Sachs’a (profesora Harvardu), który był inspiratorem i doradcą polskiej transformacji na początku jej realizacji. Ale jako pracownik Instytutu Marksizmu Leninizmu musiał być wyczulony na lewicową socjalistyczną wrażliwość na proletariat (pracobiorców), podstawowego dogmatu ideologii lewicowej (wówczas socjalistycznej), właśnie w sferze gospodarczej. Dlatego też trudno przyjmować, jak to czyni Jakubowicz, iż taki kierunek (neoliberalny) polskiej transformacji został nadany w wyniku „nasycenia” tą ideologia w czasie stażów naukowych L. Balcerowicza.
L. Balcerowicz nie zdążył uzyskać doświadczenia w praktyce gospodarczej i polityce gospodarczej na szczeblu rządowym bo już we wrześniu 1989 r został Wicepremierem i Ministrem Finansów i zarazem Przewodniczącym Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów. Od tego czasu był hołubiony w kraju i za granicą, wyróżniany przez polskie i zagraniczne instytucje z niespotkaną częstotliwością i atencją. I tak:
1992 Nagroda Ludwika Erharda (Niemcy), jako pierwszy przedstawiciel Europy Środkowo-wschodniej.
1999 Nagroda „Transatlantig Leadership Award” Instytutu Europejskiego w Waszyngtonie dla najwybitniejszego Europejczyka 1998 roku.
1999 Tytuł Ministra Finansów roku 1998 przyznana przez brytyjski miesięcznik finansowy „Euromoney”.
2001 Nagroda Friedricha Augusta Hayeka.
2001 Nagroda im. Bertelesmana na wybitne osiągnięcia w dziedzinie transformacji gospodarczej.
2002 Nagroda Fundacji Fasela za zasługi dla społecznej gospodarki rynkowej.
2004 Tytuł Bankiera Roku w kategorii banków centralnych Europy, nadany przez miesięcznik brytyjski „The Bankier”Nagroda Emerging Markets Awards, dla najlepszego prezesa banku w Europie Środkowo-Wschodniej.
2005 najwyższe polskie odznaczenie – Order Orła Białego – za wkład w proces transformacji ustrojowej.
2006 ACCA Achevement Award.
2006 zwycięstwo (jako jeden z pięciu) w „Pioneering Thought Leadersship project”
2008 Medal Leontiewa za wybitne osiągnięcia naukowe i wkład w reformy wolnorynkowe w Polsce, przyznany przez Centrum Leontiewa w Sankt Petersburgu
2008 Medal św. Jerzego za „budowanie dobra w życiu społecznym” od redakcji Tygodnika Powszechnego.
2010 Superwiktora za 2009 rok – Akademia Wiktorów wyróżnia wybitne osobistości nominowane przez stacje telewizyjne.
2010 Nagroda Jana Nowaka-Jeziorańskiego za wybitne osiągnięcia dla Polski w procesie transformacji.
2010 Nagrodę Złotego Hipolita za promowanie postaw patriotycznych i idei pracy organicznej na rzecz pomyślności narodu.
2011 Tytuł Magellana roku 2010 przyznany przez Korporację Absolwentów Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie za edukowanie społeczeństwa polskiego, a przede wszystkim za zwrócenie uwagi na rosnące zadłużenie państwa przez projekt „licznik długu”
2011 Nagrodę Wolności Newsweeka za promowanie społeczeństwa obywatelskiego i jego niezależności od państwa.
2013 Kamień Milowy „Forbes” w kategorii polityka.
2014 Nagrodę Jegora Gajdara – rosyjskiego reformatora, zwolennika przemian demokratycznych w krajach postkomunistycznych (Moskwa 2014).
2014 Order Krzyża Ziemi Maryjnej II klasy nadany przez Przydenta Etonii Toomasa Hendrika Iivesa.
2014 Nagroda Pulsu Biznesu dla polityka najbardziej zasłużonego dla rozwoju gospodarczego.
2014 Nagroda specjalna Zarządu Konfederacji Lewiatan za określenie w polskiej gospodarce azymutu, który wyznacza jej kurs od 25 lat
2014 Nagrodę Miltona Friedmana za promowane wolności – jedna z prestiżowych nagród na arenie międzynarodowej, przyznawana przez CATO Institute (Nowy York).
2015 Nagroda Parkietu dla „Człowieka rynku kapitałowego z okazji 25 lecia przemian ustrojowych” za budowę i wsparcie gospodarki rynkowej. Nagroda wręczona podczas konferencji w Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie „Polska za dwie dekady – geopolityka i gospodarka”
2015 Nagroda specjalna Dziennika Gazety Prawnej dla „Gospodarczego Mędrca”
2016 Nagroda Honorowa Polonicus za wybitne osiągnięcia w ekonomii przemian wolnorynkowych w Polsce oraz za wyjątkowy wkład w szerzenie świadomości obywatelskiej w jednoczącej się Europie.
Obok tych nagród i wyróżnień dane mu było piastować prestiżowe stanowiska. Oto pełnione funkcje:
W latach 1992-2000 był przewodniczącym Rady Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE) w Warszawie.
Od maja 2004 r członek Rady Ogólnej Europejskiego Banku Centralnego.
W 2006 r. został członkiem Rady amerykańskiego Instytutu Finansów Międzynarodowych.
Od 2006 r. jest członkiem korespondentem Wydziału Historyczno-Filozoficznego Polskiej Akademii Umiejętności.
W 2007 r. założył think-tank – Fundację Forum Obywatelskiego Rozwoju – FOR, w której do dziś pełni funkcję Przewodniczącego Rady.
W 2011 r. został członkiem Doradczego Komitetu Systemowego Europejskiej Rady ds. Ryzyka Systemowego.
Jest również członkiem posiadającym status Distinguished Associate Międzynarodowego Atlantyckiego Towarzystwa Ekonomicznego (IAES), członkiem międzynarodowej Grupy Trzydziestu (G-30) – ekonomicznej grupy doradczej z siedzibą w Waszyngtonie, a także Honorowym Przewodniczącym brukselskiego think tanku Breugel.
Co warto zauważyć
Warto rozważyć jeszcze jeden rys działalności L. Balcerowicza, kiedy był w latach 2009-2011 Przewodniczącym Rady Towarzystwa Ekonomistów Polskich (TEP). Było ono założone przez Balcerowicza w 1994 r. Zrzesza jego współpracowników i zwolenników. Kolejnymi następcami na tym stanowisku byli Ryszard Petru (2011 r. do czerwca 2015 r.), który zawiesił działalność w TEP z uwagi na przejście do polityki (wybory), a funkcję przewodniczącego Rady przejął B. Wyżnikiewicz. Zebranie założycielskie TEP odbyło się w lutym 1994 roku w Warszawie. Warto odnotować, że z zaproszenia wysłanego 8 stycznia 1994 r. do grona ekonomistów TEP skorzystały tylko 32 osoby, spośród których 5 osób stanowiło komitet założycielski.
W zamyśle L. Balcerowicza miała być to organizacja ekonomistów, której celem byłoby wspieranie przemian ustrojowych, a także popularyzacja wiedzy ekonomicznej i idei wolności gospodarczej. Miała ona stanowić konkurencję zasłużonego (jeszcze sprzed wojny) PTE (Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego), prężnie działającego do dziś, posiadającego 22 oddziały w Polsce.
TEP uzasadniając swoje powołanie w deklaracji programowej zaznacza, że: „Bliski naszym poglądom jest klasyczny liberalizm oraz wolnorynkowe podejście do gospodarki i polityki gospodarczej”. Tymczasem realizowany kierunek transformacji to już neoliberalizm, a nie „klasyczny liberalizm”.
Warto przytoczyć również motywacje jakimi kierował się Balcerowicz i jego zwolennicy przy zakładaniu TEP: „Inicjatywa powołania Towarzystwa Ekonomistów Polskich była reakcją środowiska niezależnie myślących ekonomistów na pojawiające się w Polsce w pierwszej połowie lat 90. XX wieku głosy krytykujące prorynkowe reformy gospodarcze i ich kierunki. Działające w PRL Polskie Towarzystwo Ekonomiczne skupiające wielu dawnych działaczy gospodarczych z okresu centralnego planowania zajmowało niejednoznaczne stanowisko w kwestiach związanych z transformacją gospodarczą kraju i często wypowiadało się w imieniu polskich ekonomistów”. Była to oczywista nieprawda, o czym niżej.
Warto odnotować, że L. Balcerowicz działał też w PTE przed transformacją. Był nawet członkiem władz Towarzystwa i nagle zmienił poglądy i założył konkurencyjne Towarzystwo. Warto odnotować, że w tym samym czasie został przewodniczącym (1995-2000) Unii Wolności (powstała 23 kwietnia 1994 z połączenia dwóch działających od 1990 ugrupowań Unii Demograficznej i Kongresu Liberalno-Demokratycznego
Twórca nieprawdziwego podziału
Jak widać, już wtedy nie znajdując poparcia większości ekonomistów dla swojej idei transformacji, podzielił środowisko ekonomistów na zwolenników „niezależnie myślących ekonomistów” i przeciwników prowadzonej transformacji: „dawnych działaczy gospodarczych”.
Oczywiście była to nieprawda, ponieważ PTE w pierwszej połowie lat 90. zrzeszało przede wszystkim pracowników naukowych, ale również działaczy gospodarczych, którzy mieli swoje branżowe stowarzyszenia i kluby biznesowe, których nastąpił wysyp w tym czasie (BCC, Związek Pracodawców Polskich, Lewiatan, Chrześcijańskie Stowarzyszenie Pracodawców itd.).
Ponadto w środowisku PTE były wypracowywane oceny, projekty i rekomendacje gospodarki rynkowej, a zwłaszcza modelu Społecznej Gospodarki Rynkowej (SGR). O niektórych z nich jest mowa w cytowanych przez A. Jakubowicza pracach, a zawłaszcza w książce W. Kieżuna. To właśnie PTE organizowało seminaria i współpracę z Fundacją L. Erharda, to PTE propagowało ten model gospodarczy wydając wiele publikacji o SGR, to PTE wydało książkę Erharda P.T. „Dobrobyt dla wszystkich”. Nikt z rządzących ani „niezależnie myślących ekonomistów” w TEP nie zwracał na to uwagi, a szkoda. Ekonomiści w PTE i poza PTE nie krytykowali gospodarki rynkowej jako takiej, tylko krytykowali przyjmowaną w transformacji przyjęty rynkowy skrajny liberalizm
To ci „ekonomiści starej daty” propagowali ów model, (zapisany w art. 20 Konstytucji). Czy na tym polegała ich niejednoznaczność, stanowiąca przesłankę powołania TEP?. Środowisko założycieli TEP, „niezależnie myślących ekonomistów” nie chciało słuchać, jak piszą w dokumentach założycielskich, głosów krytykujących prorynkowe reformy gospodarcze. Woleli powołać nieliczne własne TEP.
Zasypywany zaszczytami – za co?
Oprócz powyższych wyróżnień, nagród i funkcji L. Balcerowicz był honorowany obficie tytułem honoris causa uniwersytetów w Polsce i za granicą.
Przyznawane tytuły doktora honoris causa :
1993Aix-en Profance Francja.
1994 Sussex Wielka Brytania.
1996 DePaul University of Chicago USA).
1998 Uniwersytet Szczeciński.
1998 Uniwersytet im. Mikołaja Kopernika w Toruniu.
1998 Dundee University (Wielka Brytania).
1998 Staffordshire University (Wielka Brytania).
1999 Uniwersytet Ekonomiczny w Bratysławie.
2001Uniwersytet Europejski Viadrina we Frankfurcie n/Odrą (Niemcy).
2002 Uniwersytet del Pcifico w Limie (Peru).
2002 Uniwersytet „Alexandra Ioan Cuza” w Jassach (Rumunia).
2004 Uniwersytet im. Georgia Mecatora Duisburgu (Niemcy).
2006 Akademia Ekonomiczna w Katowicach.
2006 Uniwersytet w Poznaniu.
2006 Akademia Ekonomiczna we Wrocławiu.
2006 Uniwersytet Gdański.
2007 Szkołą Główna Handlowa w Warszawie.
2008 Uniwersytet Nowej Południowej Walii w Sydney, Australia.
2010 Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie.
2010 Uniwersytet Babes-Boyai w Napoca Cluj, Rumunia.
2010 Akademia Studiów Ekonomicznych w Mołdawii.
2010 Wolny Uniwersytet Burgas, Bułgaria.
2011 Rosyjska Prezydencka Akademia Gospodarki Narodowej i Administracji Publicznej.
2011 Wyższa Szkoła Ekonomii – Państwowy Uniwersytet Badawczy w Moskwie.
2011 Central Connecticut State University (2011).
2013 Narodowy Uniwersytet Charkowski im. Wasyla Karazina, Ukraina.
2014 St. John’s University, Nowy Jork,
2015 Uniwersytet Gospodarki Komunalnej im. Beketowa, Charków, Ukraina.
2015 Politechnika Lwowska Lwów
2015 Universidad Francisco Marroquín​, Gwatemala.
W sumie 30 tytułów. Swoisty rekord!.
Przedstawiona wyżej specyfikacja nagród wyróżnień i atencja to kwestia, jak pisze A. Jakubowicz, niezłomnego charakteru, odwagi i nasycenia ideologią neoliberalną.
Ocenę częstotliwości tych nagród i zaszczytów oraz intencji, jakie im przyświecały oraz zasług, za które otrzymywał te zaszczyty pozostawiam ocenie Czytelników.
Balcerowicz przeciw Konstytucji
Pragnę jedynie odnieść się do dwóch nagród: 1992 Nagroda Ludwika Erharda (Niemcy), 2002 Nagroda Fundacji Fasela za zasługi dla społecznej gospodarki rynkowej. Jako kilkakrotny uczestnik dorocznych seminariów i gość fundacji im. Ludwika Erharda w Bonn. (siedziba fundacji mieści się w skromnym domu Erhardów w Bonn), miałem okazję zgłębiać tajniki społecznej gospodarki rynkowej u źródła.
Obie nagrody dotyczą zasług dla społecznej gospodarki rynkowej. Fundacja Ludwika Erharda propaguje właśnie zasady i mechanizmy społecznej gospodarki rynkowej. Na dorocznych seminariach były omawiane i dyskutowane zasady społecznej gospodarki rynkowej na przykładzie Niemiec, jaką realizował Ludwik Erhard. Wykładowcami na tych seminariach są znawcy społecznej gospodarki rynkowej. Wykładowcy niemieckich uniwersytetów ekonomicznych i byli współpracownicy Erharda, autorzy książek o społecznej gospodarce rynkowej.
Najogólniej rzecz biorąc społeczna gospodarka rynkowa opiera się na organizowaniu przez państwo warunków do działania mechanizmów rynkowych, wyzwalaniu przedsiębiorczości, konkurencji i solidaryzmie społecznym przy przestrzeganiu pełnego zatrudnienia (dlatego społeczna).
Pragnę jednocześnie poinformować, że Polska jako chyba jedyny kraj ma zapisany w Konstytucji właśnie model społecznej gospodarki rynkowej. W art. 20 Konstytucji RP czytamy: „Społeczna gospodarka rynkowa oparta na wolności działalności gospodarczej, własności prywatnej oraz solidarności, dialogu i współpracy partnerów społecznych stanowi podstawę ustroju gospodarczego Rzeczpospolitej Polski”.
Leszek Balcerowicz wprowadzając model gospodarki rynkowej w Polsce okazał się zdecydowanym przeciwnikiem takiego modelu gospodarki. Bowiem model, jaki w Polsce został wprowadzony za sprawą reform Balcerowicza nie miał nic wspólnego ze społeczną gospodarką rynkową. Był jej przeciwstawieniem. Dlaczego więc został nagrodzony przez te dwie fundacje za coś czego był zdecydowanym przeciwnikiem, co udowodnił w praktyce swojego działania?.
Liberalizm w gospodarce to model skrajnie liberalnej gospodarki rynkowej – niewidzialna ręka rynku, zero państwa w gospodarce, skrajna wolność gospodarcza (tak daleko posunięta, że w warunkach przejścia z gospodarki socjalistycznej stwarza pole do bezkarnych nadużyć, działania mechanizmów mafijnych niwelujących zdrową konkurencję i alokację kapitału, Akumulacja kapitału służy zagarnianiu majątku narodowego, a nie do nowych zastosowań na rynku.).
Nigdzie na świecie nie ma takiego modelu gospodarki liberalnej. Nawet w najbardziej liberalnej gospodarce USA państwo chroni wewnętrzny rynek (żeby przypomnieć tylko ingerencje państwa w ochronie rynku stalowego przed stalą chińska i hinduską – Mittalem, który kupił większą część naszego hutnictwa). Ochrona rynku przez kraje Unii przed chińskimi butami, polskimi usługami (w UE tzw. doktryna usługowa) itp.
Mimo to, Balcerowicz z uporem i skutecznie, wbrew przyjętym standardom światowym, wbrew Konstytucji RP łamiąc w sposób oczywisty Art. 20 Konstytucji, wprowadza model gospodarki liberalnej. Mimo tego uzyskuje takie honory jak wyżej wymienione, nawet za działania sprzeczne z tymi, za które otrzymuje te nagrody i honory. Choćby tylko przytoczone wyżej dwie nagrody.
Pozostawiam czytelnikom ocenę i interpretację oraz intencje zasypywania nagrodami i honorami L. Balcerowicza.
Jak cynicznie muszą brzmieć słowa Balcerowicza wypowiadane dzisiaj na temat polityki ekonomicznej rządów w których nie pełni funkcji!.
W dyskusji na łamach Trybuny nr 253/2019 z 22 grudnia 2019 r Dawid Kopa słusznie zatytułował swój artykuł „Transformacja była katastrofą”.
Tak, była katastrofą, a nie sukcesem!. Jak można nazwać sukcesem gospodarkę, w której istniało przez te niespełna 30 lat dwucyfrowe (kilkanaście procent) bezrobocie, gdzie szerokie rzesze pracowników (pracobiorców) znalazło się na bruku, gdzie nastąpiła masowa emigracja, w większości wykształconych (na koszt państwa), pracowników, gdzie nie produkuje się finalnych wyrobów tylko montuje się z obcych elementów w większości wytworzonych przez obcych, gdzie państwo utraciło w większości narodową własność, gdzie istnieje ogromne zadłużenie (i w okresie transformacji ciągle rosło), gdzie nie ma żadnego narodowego produktu (marki polskiego produktu,), a te które istniały zostały przejęte przez obcych.
Brak własności potencjału narodowego, to utrata zysków (właściciel majątku jest właścicielem zysków uzyskanych z gospodarki i nim dysponuje). To pozbycie się własnego kapitału rozwojowego, który przeszedł do zagranicznych właścicieli, który w większości był i jest transferowany do macierzystych zagranicznych korporacji. Pozbawienie się własnego kapitału na rzecz obcych powodowało, że polska gospodarka na rozwój i finansowanie bieżących potrzeb państwa) musiała się zadłużać.
Wykonawca polityki niszczenia
Model gospodarki liberalnej był i jest bardzo dobrą przykrywką do realizacji tej destrukcyjnej polityki transformacji. Pozwolił on bowiem na całkowite otwarcie (nieprzygotowanej po socjalizmie polskiej gospodarki) przed obcym kapitałem (to również traktat przedakcesyjny do UE) ze wszystkimi tego konsekwencjami i patologiami, które dopiero teraz ujawniają się szerzej w przestrzeni publicznej. Propaganda pod przykrywką gospodarki liberalnej wykazywała Polakom, że polska gospodarka nie podołała konkurencji i musi być zastąpiona kapitałem zagranicznym, wpajano, że to co polskie to złe. W wyniku takiej polityki (plus ulgi dla kapitału zagranicznego) polskie przedsiębiorstwa traciły rynki i zadłużały się, co m.in. umożliwiało kupowanie ich za bezcen (przy korupcjogennych ich wycenach).
Straciliśmy więc potencjał ekonomiczny i własność, kapitał w większości znalazł się w obcych rękach i polska gospodarka została zalana kapitałem spekulacyjnym. Kapitał spekulacyjny dziś jest a jutro może go nie być, i co wtedy?. A potencjał ekonomiczny polski – gdyby był polski – pozostałby na naszej ziemi. Obcy w każdej chwili może uciec, co już ma miejsce (vide fabryka samochodów w Tychach). Ma jednak narodowość.
Dzisiaj już nie można było zbombardować i zniszczyć. Dlatego innymi metodami, adekwatnymi do dzisiejszych czasów i możliwości, został zniszczony polski przemysł (nawet dosłownie) co obrazuje w Trybunie cytowany wyżej Dawid Kopa.
Właśnie polityka Balcerowicza stwarzała warunki i możliwości niszczenia gospodarki polskiej.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry