Teraz czytasz
Gospodarka 48 godzin

Gospodarka 48 godzin

Za mało kasy z PPK

Tylko 39 proc. pracowników największych firm w Polsce zdecydowało się przystąpić do Pracowniczych Planów Kapitałowych – ujawnił prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys. To wynik znacznie gorszy od oczekiwań rządu, ale zgodny z logiką, bo zrozumiałe, że pracownicy nie chcieli przeznaczać części swych wynagrodzeń na realizację wątpliwych planów rządu PiS. PPK na razie są wprowadzane w największych przedsiębiorstwach zatrudniających ponad 250 osób (których jest ponad 4 tys.), ale od przyszłego roku mają być uruchamiane także w mniejszych firmach zatrudniających ponad 50 osób. Niechęć pracowników wobec PPK oznacza, że rząd będzie się musiał pożegnać z częścią środków finansowych, na jakie miał nadzieję.

Porządek zapanuje w kraju

Zobacz również

„Musimy zapewnić porządek w wymiarze sprawiedliwości – oświadczył premier Mateusz Morawiecki, odnosząc się do rządowego (acz formalnie zgłoszonego jako poselski w celu uniknięcia jakichkolwiek konsultacji) projektu ustawy, wprowadzającego kary dla sędziów za kwestionowanie legalności pracy ich kolegów, powołanych z udziałem obecnej Krajowej Rady Sądownictwa utworzonej w nieprawidłowy sposób. Zgodnie z tą ustawą, za poddawanie w wątpliwość statusu sędziego nominowanego przez nową KRS, sędzia może zostać usunięty z zawodu. Premier Morawiecki stwierdził: „Jakie poważne państwo, np. zachodniej Europy, mogłoby sobie pozwolić na to, że jedni sędziowie kwestionują możliwość powoływania oraz wydawania wyroków i decyzji przez innych sędziów. Taka sytuacja prowadziłaby do stanu chaosu w sądownictwie”.
Premier nie raczył zauważyć, że zagrożenie chaosem w sądownictwie zostało spowodowane właśnie przez PiS – bo to liderzy tej partii postanowili utworzyć zależną od siebie Krajową Radę Sądownictwa aby powoływała pasujących im sędziów – mimo, że doskonale wiedzieli, iż łamią w ten sposób wszelkie reguły praworządności. Nawarzyli piwa, ale teraz karzą je wypić sędziom, ustanowionym zgodnie z prawem.
Przy okazji PiS-owscy prominenci oraz propaganda rządowa w mediach „publicznych” boleją nad tym, że wymiar sprawiedliwości dotychczas nie oczyścił się z osób funkcjonujących w stanie wojennym. Święte słowa! Najlepszym przykładem aktywny działacz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej prokurator Stanisław Piotrowicz, który oskarżał opozycjonistów w czasie stanu wojennego, a teraz został powołany przez PiS na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tak właśnie wygląda oczyszczanie wymiaru sprawiedliwości w wykonaniu obecnej ekipy.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry