Teraz czytasz
Gospodarka 48 godzin

Gospodarka 48 godzin

Jeszcze przed epidemią

W lutym bieżącego roku produkcja sprzedana przemysłu w Polsce była wyższa o 4,9 proc. w porównaniu z lutym 2019 r., kiedy notowano wzrost o 6,9 proc. Natomiast w porównaniu ze styczniem tego roku wzrosła o 2,2 proc. W okresie styczeń – luty 2020 produkcja sprzedana przemysłu była o 2,7 proc. wyższa w porównaniu z takim samym okresem ubiegłego roku, kiedy zanotowano wzrost o 6,7 proc. – podał Główny Urząd Statystyczny. Po wyeliminowaniu wpływu czynników o charakterze sezonowym, takich jak nieco inna liczba dni roboczych, w lutym 2020 r. produkcja sprzedana przemysłu ukształtowała się na poziomie o 3,2 proc. wyższym niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku i o 1,3 proc. wyższym w porównaniu ze styczniem 2020. We wszystkich głównych obszarach przemysłowych w lutym tego roku odnotowano wzrost produkcji w porównaniu z lutym 2019. Produkcja dóbr inwestycyjnych wzrosła o 5,9 proc., dóbr zaopatrzeniowych o 5,2 proc., konsumpcyjnych trwałych o 4,6 proc., konsumpcyjnych nietrwałych o 3,6 proc. Natomiast jeśli chodzi o konkretne branże, to według GUS w lutym 2020 r., w stosunku do lutego ubiegłego roku, wzrost produkcji sprzedanej odnotowano w 28 (spośród 34) działach przemysłu, m.in. w produkcji urządzeń elektrycznych – o 12,1 proc., wyrobów z metali – o 11,5 proc., wyrobów z mineralnych surowców niemetalicznych – o 7,0 proc, koksu i produktów rafinacji ropy naftowej – o 6,0 proc, papieru i wyrobów z papieru – o 5,6 proc. Spadek produkcji sprzedanej przemysłu w porównaniu z lutym ubiegłego roku wystąpił natomiast w 6 działach, m.in. w wydobywaniu węgla kamiennego i brunatnego – o 17,8 proc., w produkcji odzieży – o 7,7 proc., wyrobów tekstylnych – 1,2 proc. Generalnie widać już spowolnienie rozwoju – ale był to jednak jeszcze rozwój, bo złowrogie skutki epidemii koronawirusa dopiero zaczynały docierać do naszego przemysłu.

Przedsiębiorcy chcą więcej

Zobacz również

Organizacja Business Centre Club odniosła się do przedstawionych przez premiera i prezydenta założeń „tarczy antykryzysowej”. BCC uznała, że wyczekiwany przez przedsiębiorców pakiet osłonowy, jest „dalece niewystarczający, aby firmy mogły funkcjonować w dobie koronawirusa”. – Oczekiwaliśmy deklaracji w sprawie odroczenia składek ZUS-u, partycypacji państwa w części wynagrodzeń pracowników, zapowiedzi łatwiejszych kredytów i bezpieczeństwa naszych depozytów. Spodziewaliśmy się więcej konkretów – mówi Marek Goliszewski prezes BCC. Organizacja ocenia, że przede wszystkim należało zawiesić obowiązek odprowadzania składek do ZUS przez przedsiębiorców, a nie tylko odłożyć go w czasie. Ponadto, nic nie wiadomo o kwestii zniesienia kar za niezłożenie w terminie deklaracji podatkowych (gdy brak personelu księgującego). Nie nawiązano też do postulowanego przez organizacje pracodawców odroczenia do 1 stycznia 2021 roku wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych dla firm zatrudniających do 50 pracowników oraz wstrzymanie obowiązku opłacania składek PPK w firmach średnich i dużych. Zabrakło również wydłużenia rozliczeń projektów realizowanych ze środków unijnych poza 30 czerwca. W zamówieniach publicznych wciąż istnieje obowiązek przedstawienia zaświadczeń o niezaleganiu z podatkami i ZUS. Nie ma mowy o odroczeniu spłaty rat kredytów inwestycyjnych. Wreszcie, nie powiedziano ani słowa o tym jak zamierzamy wykorzystać 7,4 mld euro z Unii Europejskiej, co jest kluczowe z punktu widzenia wszystkich obywateli.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry