Teraz czytasz
Rozwój w epoce kryzysów

Rozwój w epoce kryzysów

Jak, przy obecnych trudnych uwarunkowaniach, skrócić dystans strategiczny dzielący nas od czołówki?

Początki światowego kryzysu zadłużenia sięgają roku 1971, kiedy to rząd Stanów Zjednoczonych kierowany przez prezydenta Nixona, zdecydował o zerwaniu związku między dolarem amerykańskim a złotem. Do tego czasu, od końca Wojen Napoleońskich, każdy kto chciał mieć więcej pieniędzy, musiał je albo zarobić, albo – ukraść.
W roku 1971 rząd Stanów Zjednoczonych zdecydował, iż rozpocznie wydawać dolara amerykańskiego nie powiązanego ze złotem – co oznaczało, że od tego momentu dolar amerykański nie jest powiązany ze światem rzeczywistym, określonym ograniczonym czasem i ograniczonymi środkami.
Do tego czasu dochody były osiągane przez te ograniczone środki, ograniczony czas i ograniczoną wiedzę, co oznaczało, że ograniczone były także oszczędności i możliwość zadłużenia się. Realny pieniądz określał związki między przeszłością i przyszłością, dłużnikiem i wierzycielem, kupującym i dostawcą. Wskazywał też ludziom niewidzialną ręką, jak zmniejszać straty i zwiększać sprzedaż.
Tymczasem drukowane przez rząd dolary, pozwoliły na zrealizowanie pomysłu, by stymulować gospodarkę wydając bankom i ich klientom nie związane ze złotem pieniądze. Jak pisze Bill Bonner, drukowanie nielimitowanych, nie opartych o złoto dolarów, otworzyło drogę do oszustw – i do objęcia kierownictw centralnych banków przez lunatyków., którzy będą wiedzieli w gospodarce obsługującej 330 milionów obywateli, jakie oprocentowanie kredytów jest właściwe, i którzy uznają, że wprowadzenie ujemnych stóp procentowych to jest dobry pomysł.
Drukowanie dolarów nie powiązanych ze złotem pozwala w krótkim terminie osiągnąć boom – jako że klienci, biznesmeni, inwestorzy i salony samochodowe traktują te dolary jako realne pieniądze, zaś politycy są ponownie wybierani. Ten boom przenosi się oczywiście także na giełdę, gdzie pojawia się wzrost kursów akcji i innych papierów wartościowych. większych dochodów.
Pod stałą groźbą krachu
Ten sposób funkcjonowania systemu pieniężnego został przejęty także przez rządy innych krajów – i przez dziesiątki lat narastające bańki finansowe powodowały kolejne kryzysy gospodarcze, z najpoważniejszymi w roku 1929 i 2008.
Manipulowanie przez Rezerwę Federalną USA dolarem amerykańskim – walutą pełniącą również funkcje międzynarodowego środka rozliczeń – przez kolejne emisje i zmiany stopy procentowej – pozwoliły na utrzymanie gospodarki Stanów Zjednoczonych, ale także gospodarek innych krajów zachodnich, w tym Unii Europejskiej, bez recesji mimo upływu 11 lat od ostatniego kryzysu.
Skala wszystkich zadłużeń budżetu amerykańskiego, sięgających obecnie 60 bilionów dolarów, (zaś samego budżetu – 22 bilionów dolarów), przekroczyła możliwości ich spłat w przewidywalnym czasie. Dotyczy to też zadłużenia ludności w kredytach hipotecznych, studenckich i kartach kredytowych (14 bln dol). Z tego powodu kandydaci na prezydenta USA z ramienia Partii Demokratycznej zapowiadają po wygraniu wyborów prezydenckich w 2020 roku darowanie ludności tych długów nie do spłacenia.
Powszechne darowanie długów nie mieści się w kategoriach systemu kapitalistycznego. W Stanach Zjednoczonych istnieje jednak specyficzna instytucja nazywana „American Jubilee”, pochodząca z tradycji żydowskiej, a konkretnie z zapisów Biblii, które przewidują powszechne podarowanie długów i zwolnienie niewolników. Na przestrzeni dziesiątków lat zapisy o Jubilee ratowały amerykańskich dłużników, nie będących w stanie spłacić swoich długów – hipotecznych, studenckich i kredytów z kart kredytowych. Z zapisów o Jubilee skorzystał m.in. rząd amerykański w roku 1844 i prezydent Nixon w 1971.
Proces rozwierania się nożyc między majątkiem osób biednych a właścicielami przedsiębiorstw i ziemi, gromadzącymi bogactwo stale trwa. Efektem rozwierania się tych nożyc jest wzrost zadłużenia amerykańskich rodzin. Obecnie grupa biednych Amerykanów ma zadłużenie sięgające 250 proc. ich dochodów, podczas kiedy w grupie 20 proc. bogatych to zadłużenie stanowi tylko 50 proc.
Fakt, iż kandydaci na prezydenta USA w 2020 r. myślą o przeprowadzeniu operacji „American Jubilee” pokazuje, jak głęboko negatywnie jest oceniane to rozwieranie się nożyc między bogatymi a biednymi w społeczeństwie amerykańskim.
Kryzys systemu kapitalistycznego
Rozwinięty setki lat temu pod wpływem filozofii liberalizmu i neoliberalizmu system kapitalistyczny, spowodował duży rozwój gospodarczy krajów zachodnich. Szczególne sukcesy osiągnęła pod tym względem najpierw Wielka Brytania, która stała się światowym mocarstwem, a po I Wojnie Światowej – Stany Zjednoczone które wyrosły na imperium.
W poszczególnych częściach świata wykształciły się – pod wpływem różnych czynników – różne odmiany systemu kapitalistycznego. Andrzej Szahaj w książce „Kapitalizm Wyczerpany” scharakteryzował te odmiany w sposób następujący:

  • wersję anglosaską (Wielka Brytania, USA, Irlandia) cechuje minimalna rola państwa, skrajny indywidualizm, społeczna nieodpowiedzialność biznesu (zysk jest jedynym celem), powszechne urynkowienie, niskie podatki, giełda źródłem finansowania przedsięwzięć, dominacja pracodawców, duże rozwarstwienie majątkowe;
  • wersję reńską (Niemcy, Austria, Szwajcaria) cechuje umiarkowana rola państwa, walka z monopolami, umiarkowany indywidualizm, ograniczona rola rynku, społeczna odpowiedzialność biznesu, dążenie do pełnego zatrudnienia, umiarkowanie wysokie podatki, banki jako źródło finansowania przedsięwzięć, ważna rola przemysłu, wysoki poziom ochrony socjalnej, dążenie do konsensusu pomiędzy pracodawcami i pracownikami., udział pracowników w zarządzaniu przedsiębiorstwami, umiarkowane rozwarstwienie społeczne, wysokie uzwiązkowienie;
  • wersję skandynawską (Szwecja, Finlandia, Norwegia, Dania) cechuje umiarkowana rola państwa, niewielki ale silny sektor państwowy, indywidualizm harmonizowany z zobowiązaniami wspólnotowymi, ograniczona rola rynku, społeczna odpowiedzialność biznesu, wysokie podatki, banki głównym źródłem finansowania przedsięwzięć, ważna rola przemysłu, bardzo wysoki poziom ochrony socjalnej i wysokie świadczenia socjalne, pomoc w otrzymaniu mieszkania,, dominacja zbiorowych układów pracy, niskie rozwarstwienie społeczne, wysokie uzwiązkowienie;
  • wersję azjatycką cechuje duża rola państwa, duży i silny sektor państwowy, planowanie, długoterminowa polityka przemysłowa, kolektywizm (dominacja wspólnoty nad jednostką), ograniczona rola rynku, niskie podatki, ścisła współpraca przedsiębiorstw z bankami, niski poziom ochrony socjalnej, niewielkie rozwarstwienie społeczne, niskie uzwiązkowienie.
    Jak widać z tego przeglądu, pomiędzy poszczególnymi odmianami są istotne różnice, które tłumaczą odmienność napięć społecznych w poszczególnych krajach i głębokość kryzysu systemu.
    Istota kryzysu systemu kapitalistycznego polega na tym, że od kilkudziesięciu lat rośnie rozwarstwienie społeczne między pracodawcami i pracownikami, powodowane brakiem wzrostu wynagrodzeń, które np.w Stanach Zjednoczonych uległy zamrożeniu od czterech dekad.
    Michael Snyder, jeden z czołowych analityków amerykańskich, określił obecną sytuację klasy średniej w USA jako Spiralę Śmierci: ”Konsumenci nigdy nie byli głębiej w długach, a bankructwa gwałtownie rosną”.
    Michael Snyder przytoczył za Amerykańską Rezerwą Federalną informację, że w 2018 r. 10 proc. Amerykanów kontrolowało 70 proc. bogactw kraju (wzrost z 60 proc. w 1989), zaś 1 proc. kontrolował 30 proc. bogactw kraju (wzrost z 23 proc. w tym samym czasie).
    W związku z kryzysem systemu kapitalistycznego przez kraje zachodnie przewalają się fale protestów pracowników walczących o różne aspekty ich wynagradzania. W ostatnich miesiącach najbardziej uporczywe były protesty „żółtych kamizelek” w Paryżu i innych miastach Francji.
    Aby usunąć skutki szoku
    Sposób przeprowadzenia transformacji w Polsce – z socjalistycznej gospodarki planowej do kapitalistycznej gospodarki rynkowej – określony mianem terapii szokowej, oraz w trybie szokowym przeprowadzona prywatyzacja przemysłu państwowego (z likwidacją 1500 zakładów i z zwolnieniem z pracy 2 mln pracowników), spowodował ogromne straty w potencjale przemysłu i luki w sieci kooperacji przemysłowej.
    Zniknęły z polskiego horyzontu całe branże, zniknęły też jednostki zaplecza naukowo-technicznego i wdrożeniowego. Zgodnie z polityką „jak najmniej państwa” polikwidowano zespoły pracujących w resortach i zjednoczeniach specjalistów, znających specyfikę poszczególnych branż i znających się na zarządzeniu branżami przemysłu.
    Tymczasem, współczesna gospodarka wymaga profesjonalnego kierowania rozwojem przemysłu ze szczebla rządowego. Inwestorzy zwłaszcza zagraniczni, muszą być przez resorty ukierunkowani na realizację interesu narodowego, w oparciu o badania nad długofalowymi kierunkami rozwoju gospodarki.
    Konieczne działania państwa zaliczane do polityki przemysłowej opisał Andrzej Koźmiński w książce „Wyobraźnia Ekonomiczna”, powołując się na książkę Adama Nogi p.t. ”Teoria Przedsiębiorstw”.
    Wymienia on m.in.:
  • kształtowanie kierunków rozwoju gospodarki, zwłaszcza długofalowych wizji rozwoju
  • specjalne ustawodawstwo dla priorytetowych gałęzi i formułowanie dla nich konkretnych zadań,
  • organizacyjne środki wspierania wybranych gałęzi, zwłaszcza inicjowanie procesów konsolidacji, fuzji i przejęć,
  • minimalizacja ryzyka,
  • zamówienia rządowe i dotacje celowe,
  • wspieranie rozwoju technologicznego (zwłaszcza polityka naukowa i finansowanie wyselekcjonowanych programów badawczych),
  • prowadzenie badań podstawowych w laboratoriach finansowanych bezpośrednio z budżetu,
  • włączanie się państwa ad hoc w rozwiązywanie problemów technologicznych,
  • polityka przemysłowa wobec zagranicy, zwłaszcza ochrona krajowych gałęzi poprzez cła, kontyngenty i bariery pozacłowe
  • kontrola zagranicznych inwestycji bezpośrednich,
  • regulacja cen strategicznych (np. surowców i energii).
    W ciągu minionego 30-lecia zmienność rządów i resortów zajmujących się gospodarką oraz ignorancja osób powoływanych do kierowania tymi resortami, nie stworzyły warunków do realizacji wymienionych funkcji i stworzenia potrzebnych do tego odpowiednich zespołów specjalistów. Istniejące od 1990 r. Rządowe Centrum Badań strategicznych zostało w 2006 r. zlikwidowane przez rząd Kazimierza Marcinkiewicza (PiS).
    Jako najbardziej drastyczne polskie zapóźnienia trzeba wymienić:
  • w energetyce – utrzymywanie monopolu energetyki węglowej i tworzenie przeszkód dla rozwoju energetyki opartej o źródła odnawialne;
  • w chemii – brak projektów odbudowania w wielkiej skali produkcji barwników i półproduktów do barwników, środków pomocniczych, poliuretanów oraz brak chemicznej przeróbki węgla na półprodukty chemiczne,
  • w motoryzacji – brak projektu utworzenia ośrodka badań i rozwoju przemysłu motoryzacyjnego dla przygotowania w sposób profesjonalny uruchomienia w skali przemysłowej produkcji polskiego osobowego samochodu elektrycznego i polskiego nowoczesnego autobusu elektrycznego;
  • w przemyśle taboru kolejowego – brak centrum badawczo-rozwojowego i wdrożeniowego dla przygotowania uruchomienia produkcji taboru kolejowego średnich i wielkich szybkości;
  • w przemyśle stoczniowym – brak centrum badawczo-projektowego dla przygotowania uruchomienia w skali przemysłowej budowy nowoczesnych wielkich jednostek do transportu gazu skroplonego i ropy, wielkich kontenerowców, promów i hotelowców;
  • w zarządzaniu przemysłem i energetyką – brak centrum badawczo-projektowego zdolnego do opracowania programów dla gospodarki narodowej, w rodzaju programu chemizacji gospodarki i programu rozwoju energetyki odnawialnej, przy wykorzystaniu nowoczesnych systemów symulacji komputerowej.
    Energetyka najpierw
    Po trzech dekadach transformacji głównym problemem strategicznym Polski jest kryzys polskiej energetyki. Na skutek starzenia się bloków węglowych w elektrowniach, w każdej chwili grożą Polakom oraz polskiej gospodarce masowe wyłączenia prądu. Jest to skutek działania mafii węglowej, która broni utrzymania działalności przynoszących straty kopalni węgla i w ostatnich latach zablokowała rozwój energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii.
    Skutkiem jest powstanie realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa energetycznego i zwiększenie dystansu strategicznego dzielącego Polskę od sąsiednich Niemiec jeśli chodzi o udział energetyki opartej na źródłach odnawialnych w całym potencjale energetycznym kraju.
    W Niemczech 40 lat temu powstał wielomilionowy antyatomowy ruch obywatelski. Ruch ten wywarł tak silny nacisk na rząd Niemiec by zamknąć wszystkie pracujące elektrownie atomowe, że rząd musiał ulec. Termin końcowy tego procesu wyznaczono na 2022 r. .Wielomilionowy ruch antyatomowy działa nadal, pilnując także realizacji programu rozbudowy energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii – i organizuje kolejne demonstracje w przypadkach opóźnień w zamykaniu elektrowni atomowych czy w realizacji programu budowy energetyki wiatrowej i słonecznej.
    W wyniku tej działalności Niemcy osiągnęły potencjał energetyki wiatrowej i fotowoltaicznej na poziomie po 40 gigawatów, konkurując skutecznie ze Stanami Zjednoczonymi i lokując się za Chinami, które przodują w tej dziedzinie, dysponując już potencjałem ok. 100 gigawatów w samej energetyce fotowoltaicznej.
    Polski rząd musi natychmiast zdecydować o zatrzymaniu prac nad przygotowaniem budowy dwóch elektrowni atomowych, i o przeznaczeniu środków rezerwowanych na ten cel na rozbudowę energetyki opartej na odnawialnych źródłach energii.
    Trzeba natychmiast znieść przepisy które zablokowały rozwój energetyki wiatrowej, wprowadzające nonsensowne normy, w jakich odległościach od zabudowań mieszkalnych wolno budować farmy wiatrowe, oraz uruchomić prace nad budową kilku elektrowni fotowoltaicznych, także o wielkiej o mocy 1 gigawata, na wzór takiej elektrowni budowanej na terenie Czernobyla przez firmy chińskie. Należy wydać też, na wzór Niemiec, przepisy promujące budowę i eksploatację milionów mikroinstalacji odnawialnych źródeł energii, by wykorzystać istniejący potencjał 3,6 miliona tych instalacji z potencjałem 16 gigawatów.
Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry