Teraz czytasz
Brzydka twarz kapitalizmu

Brzydka twarz kapitalizmu

Kapitał chce – my chcemy. Kapitał nie chce – atakujemy

Sterowana politycznie nienawiść wobec uchodźców i nakręcanie lęku przed ludźmi uciekającymi ze swoich domów by walczyć o swoje życie jest po prostu obrzydliwa. Kidawa-Błońska swoją wypowiedzią o uchodźcach i ludziach niepowołanych, którzy pod rządami PiS mogli dostać się do Polski, licytuje się z tym samym PiS-em na ksenofobię. To żadna liberałka, to „grzeczniejszy” – a raczej lepiej się wysławiający – nacjonalizm i konserwa.

Uchodźcy – nie, ukraińscy robotnicy – tak

Co ciekawe – obie partie radykalnie zwalczając uchodźców są jednocześnie zwolennikami pobytu przeszło miliona obywateli_ek Ukrainy w Polsce. Zapotrzebowanie na tych tanich pracowników zgłasza przecież polski biedabiznes. Kilka – kilkanaście tysięcy osób z obszarów objętych wojną to powód do awantury i stawiania zasieków. Setki tysięcy pracowników z Ukrainy, którzy przybyli tu z przymusu ekonomicznego, padają w Polsce ofiarami wyzysku i zmagają się z niewiarygodną biurokracją przy legalizowaniu pobytu – żaden problem. Prosty rachunek.

Wirus prawdy

Zobacz również

Nieco prawdy o kapitalistycznym rachunku pokazał nam też koronawirus. Patologią oczywistą jest błyskawiczne podnoszenie cen środków dezynfekcyjnych i maseczek. Ale czy zastanawialiście się przez chwilę, jak wielką bzdurą jest transportowanie przez pół świata z Chin śrubek, szczoteczek do zębów, wszelkich części, ubrań? Tylko dla taniej siły roboczej i eksportu skażenia środowiska. Globalny rynek nie jest żadną racjonalną wymianą handlową tylko wielkim transferem nierówności, wyzysku i odpadów.

Zamiast zrównoważonych gospodarek, gdzie dba się o środowisko i korzysta z lokalnych zasobów mamy latające samolotami awokado i łańcuchy dostaw na pół świata, byle tylko zadowolić rynkowych spekulantów niszczących planetę. To nie wolny handel, tylko dyktatura cięcia kosztów, czego ofiarami są pracownicy.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry