Teraz czytasz
Europarlament przeciwko „uchwałom anty-LGBT”

Europarlament przeciwko „uchwałom anty-LGBT”

Przyjęta 18 grudnia rezolucja Europarlamentu wzywa, by w ramach obowiązujących procedur prawnych uchylono osławione „uchwały anty-LGBT”. Zwraca się również do Komisji Europejskiej. Miałaby ona sprawdzić, czy samorządy, które utrzymały unijne fundusze, a równocześnie przyjęły takie uchwały, nie wykorzystują pieniędzy do celów dyskryminacyjnych i nie łamią praw człowieka. Ale do realnych sankcji droga daleka.

Polscy konserwatywni europosłowie przekonywali, że żadna dyskryminacja ze względu na orientację seksualną nie ma w Polsce miejsca. Do eurodeputowanych bardziej przemówił jednak fakt, iż w Polsce w ciągu zaledwie dziewięciu miesięcy przyjęto 82 „uchwały anty-LGBT”: na szczeblu wojewódzkim, powiatowym, gminnym. Jak pokazuje opracowany przez Jakuba Gawrona, Paulinę Pająk i Pawła Parentę Atlas Nienawiści, strefy „bez ideologii LGBT” obejmują niemal całą południowo-wschodnią Polskę.

Więcej uchwał nie będzie?

– Liczymy na to, że rezolucja Parlamentu Europejskiego, publikacja Atlasu Nienawiści, kwot unijnych dotacji dla samorządów oraz interwencja RPO Adama Bodnara skłonią samorządowców do ponownego przemyślenia planów uchwał, które do tej pory były przyjmowane bez większej refleksji – skomentował Gawron w rozmowie z Portalem Strajk. – W grudniu póki co nie przyjęto ani jednej uchwały, bo radni są teraz zajęci zamykaniem budżetów i innych rocznych tematów. O trwałości tego trendu przekonamy się jednak dopiero w lutym.

Do tego czasu do samorządów dotrą listy z Kampanii Przeciw Homofobii. – Zaapelujemy o zaprzestanie działań zmierzających do przyjęcia homofobicznych uchwał, które mogą poskutkować wykluczeniem liczącej dwa miliony części polskiego społeczeństwa, jaką stanowią osoby LGBT, z życia społecznego. Wyślemy też pisma do wojewodów, którzy mają możliwość unieważnienia tzw. uchwał anty-LGBT, aby skorzystali z przysługującego im prawa i uchwały unieważnili – tłumaczy Mirosława Makuchowska, z KPH. – W ten sposób chcemy wysłać samorządowcom sygnał, że dyskryminacja jest w Polsce niedopuszczalna i nie ma na nią zgody innych państw Europy, które patrzą polskiej władzy razem z nami na ręce.

Sankcje? Nie tak szybko

Wezwanie Europarlamentu do KE w sprawie pieniędzy wywołało największe emocje z całego tekstu rezolucji. Nie można jednak spodziewać się szybkiego odcięcia homofobicznych samorządowców od funduszy. Z tym, że jeśli urzędnicy unijni potraktują temat poważnie, to typowa argumentacja polskich prawicowców raczej nie znajdzie zrozumienia.

– Jeśli Komisja Europejska rzeczywiście zdecyduje się na przegląd projektów, to ostateczny jego efekt będzie zależał od postawy radnych podczas rozmów z unijnymi urzędnikami. Jeśli będą twardo obstawać przy stanowisku, że nie są przeciwko ludziom, a jedynie „ideologii”, to rzeczywiście mogą mieć problem. A to dlatego, że unijni urzędnicy świetnie rozumieją, że ta „ideologia” to w rzeczywistości zbiór działań antydyskryminacyjnych, które szkoły prowadzą wspólnie z organizacjami pozarządowymi za zgodą rodziców – mówi Jakub Gawron.

Zobacz również

Prawica zmieni strategię

– Wierzymy, że rezolucja będzie początkiem większych działań Unii Europejskiej w celu poprawy sytuacji osób LGBT – komentuje Kamil Maczuga, działacz LGBT i aktywista Lewicy Razem.
Niepokój o to, że prawica nie odpuści, jednak pozostaje.

– Będziemy kontynuować monitoring – mówi Jakub Gawron o przyszłości inicjatywy Atlas Nienawiści. – Tym bardziej, że w dniu przyjęcia uchwały przez Parlament Europejski ultrakonserwatywna organizacja Ordo Iuris przedstawiła zbiór projektów nowelizacji ustaw, który można uznać za krajowy odpowiednik Samorządowej Karty Rodzin. To może być zapowiedź ich nowego priorytetu działań.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry