Teraz czytasz
Krzysztof Penderecki (1933-2020)

Krzysztof Penderecki (1933-2020)

Krzysztof Penderecki zawsze będzie mi się kojarzył przede wszystkim ze swoją muzyką do filmu „Rękopis znaleziony w Saragossie” W.J. Hasa, kompozycją będącą pastiszem nawiązującym do stylu charakterystycznego dla wieku XVII i XVIII. Brawurowa uwertura do tej kompozycji towarzyszy wysmakowanej, misternej czołówce filmu wyrysowanej przez Lidię i Jerzego Skarżyńskich.
Urodzony 23 listopada 1933 roku w Dębicy, już od wczesnych lat sześćdziesiątych uważany był za najwybitniejszego polskiego kompozytora po Fryderyku Chopinie i uznany za wielkiego mistrza awangardy, choć on sam przeciw temu słowu konsekwentnie oponował. Sens tego określenia jest często dyskutowany a nawet kwestionowany, jako że „awangarda” oznacza sztukę wyprzedzającą czas, tymczasem ona także z czasem staje się klasyką lub co najmniej dołącza do tradycji.
Penderecki stworzył nową polską szkołę kompozytorską, bardzo trudną w odbiorze dla muzycznych laików, przez złośliwych uważaną za kwintesencję „niezrozumialstwa i hermetyzmu”, ale przyjętą z uznaniem na całym świecie, uhonorowaną niezliczonymi nagrodami i laurami. Skomponował cztery opery, osiem symfonii i szereg innych utworów orkiestrowych, koncertów instrumentalnych, oprawę chóralną tekstów religijnych, a także utwory kameralne i instrumentalne. Do jego najsławniejszych utworów należą takie dzieła, jak „Ofiarom Hiroszimy – Tren”, „Pasja według św. Łukasza”, III Symfonia czy „Polskie Requiem”, wraz z włączoną do niego „Lacrimosą”.
Premiera jego pierwszej i najsłynniejszej opery, „Diabły z Loudun”, miała miejsce w Hamburgu i Stuttgarcie w 1969 roku. Od połowy lat 70. styl kompozytorski Pendereckiego zmienił się, a – jak pisali znawcy – „jego pierwszy koncert skrzypcowy skupił się na półtonie i trytonie”. W latach osiemdziesiątych powstało jego chóralne dzieło „Polskie Requiem”.
Muzyka Pendereckiego niejednokrotnie była wykorzystywana przez twórców filmowych. Jego utwory znalazły się w takich filmach jak „Egzorcysta Williama Friedkina, „Lśnienie” Stanleya Kubricka, „Dzikość serca” Davida Lyncha, Ludzkie dzieci Alfonso Cuaróna, „Katyń” Andrzeja Wajdy oraz czy „Wyspa tajemnic” Martina Scorsese.
Był też wybitnym pedagogiem muzycznym, przez wiele lat profesorem i rektorem Akademii Muzycznej w Krakowie, ale także mecenasem kultury. Jego wyrafinowany estetyczny smak i upodobania wyraziły się też. m.in. w dokonaniu renowacji XIX-wiecznego dworku w podkrakowskich Lusławicach, który stał się miejscem spotkań ludzi kultury. Z otaczającego dworek rozległego, 30-hektarowego parku uczynił arcydzieło sztuki arborystycznej, opartej na artystycznym sadzeniu, uprawianiu i pielęgnowaniu drzew oraz roślin drzewiastych.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry