Teraz czytasz
Rząd na wczoraj

Rząd na wczoraj

Więcej pogrzebów ucieszy biskupów?

Rząd PiS wiedział o nadchodzącej pandemii korona wirusa, ale nie zdążył przygotować się na nią.
Nie pomogą ostatnio podjęte rozpaczliwe, też spóźnione, radykalne działania. Zamykanie szkół, wyższych uczelni, placówek kulturalnych. To jedynie przerzuci odpowiedzialność i koszty walki z wirusem na obywateli naszego państwa. Sprywatyzuje walkę z zarazą.
Rząd PiS wiedział o nadchodzących zagrożeniach, ale nie przygotował się w pełni do nich. Nie uczestniczył w ogłoszonych przez instytucje Unii Europejskiej przetargach na środki zapobiegające pandemii. Bo z Unią Europejską nie jest PiSowi po drodze.
Nie zgromadził wystarczających środków do walki z korona wirusem w zasobach Agencji Rezerw Materiałowych. Nie sprawdził rezerw pozostających w zasobach szpitali. Uznał zapewne, że ewentualne braki szybko uzupełni „niewidzialna ręka wolnego rynku”. Niestety zamiast niej, coraz częściej widzimy puste półki i przysłowiową „rękę w nocniku”.
Rząd wiedział. I nie zdążył, bo utkwił w dybach prezydenckiej kampanii wyborczej.
Najpierw przygotował budżet państwa polskiego na rok 2020 pod potrzeby propagandy prezydenckiej kampanii wyborczej.
Stworzył budżet „zrównoważony”, dzięki kreatywnej, czyli oszukańczej księgowości. I jednocześnie pełen tegorocznych, socjalnych kiełbas wyborczych. Dodatkowych emerytur, wypłat socjalnych, przez TVP „Jarkowymi” zwanych. Aby przysłowiowy „ciemny lud” wiedział komu ma być za to wdzięczny.
Dodatkowo wszelkie istotne podwyżki dotyczące poziomu życia obywateli, jak energii elektrycznej, akcyzy na alkohole, napoje słodzone, transportu publicznego zostały przez ten rząd przełożone na czas po wyborach.
Dzisiaj już widać, że ubytki w dochodach państwa, czyli w wpływach do budżetu, mogą być bardzo poważne. Poważne też mogą być dodatkowe wypłaty z budżetu wspierające najbardziej przez epidemię poszkodowanych.
Nie wiemy jeszcze jakie straty w efekcie zarazy poniesie polska gospodarka. Jak bardzo spadnie sprzedaż w niektórych sektorach, o ile zmniejszy się produkcja w poszkodowanych branżach.
Niestety rząd PiS nie wykorzystał dobrze wcześniejszych lat wzrostu gospodarczego, nie zgromadził zapasów na „gorsze jutro”.
Wszelkie nadwyżki budżetowe traktował jak potencjalną kiełbasę wyborcza. Wpisywał kolejnymi ustawami kolejne transfery socjalne do bieżących i przyszłych budżetów. Kupował za nie, często też na kredyt, poparcie dla PiS w czasie ubiegłorocznych kampanii wyborczych.
Wypłacając fundusze z Programu 500+ oraz inne dodatkowe pieniądze budżetowe, rząd PiS zwalniał się z odpowiedzialności za fatalny stan służby zdrowia. Nie inwestował w publiczną służbę zdrowia. Uznawał, że każdy „obdarowany” pieniędzmi z Programu 500+ może przecież korzystać z prywatnych przychodni i gabinetów. Dopiero epidemia korona wirusa przypomniała wszystkim, że polskie prywatne kliniki nie poradzą sobie z nią.
Program 10 000 000 000
Koronnym przykładem uwikłania rządu PiS w kampanię wyborczą pana prezydenta Dudy jest skandaliczna ustawa przekazująca w najbliższych latach rządowej TVP SA prawie 10 miliardów złotych. Zamiast przekazać te pieniądze na publiczną służbę zdrowa.
Rządzony przez pana prezesa Kaczyńskiego PiS dowiódł tym, że ważniejsze jest dla tej grupy utrzymanie władzy, niż zdrowie i życie Polek i Polaków.
Pan prezes Kaczyński pokazał też panu prezydentowi Dudzie gdzie jest jego miejsce w szyku. Najpierw pozornie uległ szantażowej presji pana prezydenta i zgodził się na odwołanie pan Jacka Kurskiego z funkcji prezesa TVP SA. Ale kiedy pan prezydent Duda podpisał ustawę przekazującą te 10 000 000 000 złotych na telewizję PiS, to następnego dnia został potraktowany przez pana prezesa jak polityczny szczeniak. Ku uciesze wielu prominentów PiS.
Bo choć pan prezes Kaczyński pana Jacka Kurskiego z funkcji prezesa odwołał, to zaraz potem pana Kurskiego powołano na „doradcę” pełniącego obowiązki prezesa TVP pana Macieja Łopińskiego.
Teraz pan „doradca” Jacek Kurski będzie rządził TVP SA z tylniego siedzenia. Tak jak Polską rządzi pan prezes Kaczyński.
Pan prezydent Duda ma inicjatywę ustawodawczą. Gdyby był politykiem samodzielnym to przysłałby do Sejmu swój projekt ustawy przekazującej te 10 miliardów złotych na walkę z epidemią korona wirusa oraz jej skutkami.
PANIE PREZYDENCIE DUDO!
Niech pan prześle taką ustawę do Sejmu RP. Niech się pan nie boi. Cała Polska w tej sprawie za panem stoi.
Biskup zaprasza na pogrzeb
Arcybiskup polskiego kościoła katolickiego Stanisław Gądecki wezwał polskich księży kat. do iście stachanowskiego współzawodnictwa. Do przodownictwa pracy w celu zwiększania ilości odprawiania mszy.
Bo nic tak ponoć nie chroni przed koronowirusem jak zgromadzanie się w kościołach. I składanie ofiar na tace też.
W tym samym czasie rząd PiS zabronił wszelkich spotkań i imprez masowych. Zakazał seansów kinowych, teatralnych, koncertów, konferencji, wieców i zgromadzeń.
Zgromadzeń kościelnych rząd nie zakazał, bo jest niewolnikiem prezydenckiej kampanii wyborczej i katolickich biskupów.
Elity PiS nie przyjmują do wiadomości, że w czasie pandemii można uczestniczyć w mszach świętych transmitowanych przez telewizję i radio. Choć wielu ludzi chorych, także w Polsce, od lat taką formę uczestnictwa stosuje.
Elity PiS nie chcą upowszechniania telewizyjnych i radiowych mszy, bo taka monitorowana msza nie może mieć charakteru wiecu wyborczego. Bo to zostanie zauważone i udokumentowane.
Biskupi katoliccy nie chcą upowszechniania telewizyjnych i radiowych mszy, bo wtedy nie ma zbiórek pieniędzy na tacę.
Dlatego msze katolickie będą się w czasach zarazy mnożyć. Będą rozprzestrzenianiu się zarazy sprzyjać. Pogrzeb bez mszy też uważany jest w PiS za niekompletny.
Dlatego apeluję do wszystkich rozsądnych i wolnych ludzi w naszym kraju. Apeluję o stosowania kościelnej kwarantanny.
Ludzie kochani, katolicy prawi. Bądźcie mądrzejsi niż PiS. Omijajcie te miejsca potencjalnej zarazy.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry