Teraz czytasz
Zabiorą niepełnosprawnym, dadzą emerytom

Zabiorą niepełnosprawnym, dadzą emerytom

Sejm zdecydował: Solidarnościowy Fundusz Wsparcia Osób Niepełnosprawnych będzie już „tylko” Funduszem Solidarnościowym. Gromadzone w nim środki będzie można przeznaczyć na wypłacanie i obsługę „trzynastek” dla emerytów. Niebezpiecznej, precedensowej decyzji nie powstrzymała opozycyjna większość w Senacie.

Senat usiłował zablokować takie rozszerzenie zastosowania funduszu, ale w Sejmie jego poprawka została 20 grudnia odrzucona. Ustawa trafi do prezydenta w takiej postaci, jakiej chciał PiS.
Fundusz wsparcia osób niepełnosprawnych miał być dowodem na to, jak Prawo i Sprawiedliwość przejmuje się losem osób niepełnosprawnych i zamierza umożliwić im coś więcej niż nędzną egzystencję. Został utworzony po proteście rodziców niepełnosprawnych w Sejmie. Finansowany jest ze składki stanowiącej 0,15 proc. podstawy składki na Fundusz Pracy. Od przyszłego roku dojdą jeszcze wpływy z tzw. daniny solidarnościowej – czteroprocentowego podatku od nadwyżki dochodów powyżej miliona złotych rocznie. Wobec niechęci PiS-u do poważnej progresji podatkowej te właśnie pieniądze mają teraz wystarczyć i dla niepełnosprawnych, i na regularną wypłatę trzynastych emerytur.

Przed głosowaniem doszło do dramatycznej konfrontacji między Iwoną Hartwich, niegdyś liderką protestu rodziców osób niepełnosprawnych, a obecnie posłanką KO, a ministrem rodziny, pracy i polityki społecznej Marleną Maląg. – Wczoraj jeszcze państwo dzieliliście się opłatkiem, dziś pozbawiacie osoby z niepełnosprawnościami szansy na odrobinę lepszego życia. Bo czym miał być fundusz solidarnościowy, to ja doskonale wiem, ale państwo również wiedzą, z czego wynikał. Powstał wyłącznie w celu pomocy osobom z niepełnosprawnościami. To była wasza odpowiedź na nasz protest – mówiła Hartwich.

– Rząd Prawa i Sprawiedliwości i Zjednoczonej Prawicy pokazał, że tworzy szeroką koalicję na rzecz wsparcia osób niepełnosprawnych – odpowiedziała w typowym stylu Maląg. Przekonywała następnie, że PiS przekazał na rzecz niepełnosprawnych o 10 mld złotych więcej, niż poprzednicy.

– Pomysł, żeby z Solidarnościowego Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych finansować 13 emeryturę to właśnie cała prawda o „socjalnej” i „opiekuńczej” twarzy Prawa i Sprawiedliwości! Za ich wyborcze obietnice bez pokrycia zapłacą nie miliarderzy i korporacje, ale NIEPEŁNOSPRAWNI! – komentowała w listopadzie posłanka Lewicy Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Również Piotr Szumlewicz, przewodniczący centrali Związkowa Alternatywa nie ma wątpliwości, że działania PiS są niesprawiedliwe i nieetyczne.

Zobacz również

– Rząd sprawi przedwyborczy prezent relatywnie ubogiej grupie z środków przeznaczonych pierwotnie dla grupy jeszcze biedniejszej. Władza nie ma żadnej całościowej wizji świadczeń społecznych, a jedynie dosypuje pieniądze na wybranych obszarach, aby czasowo powstrzymać niezadowolenie społeczne lub zmobilizować swój elektorat do udziału w wyborach. Trzynasta emerytura to wzorcowy przykład świadczenia, które nie rozwiązuje żadnego problemu i nie poprawia trwale sytuacji emerytów. Zamiast wprowadzić trwały mechanizm waloryzacji emerytur, władza przeleje jednorazowo gotówkę seniorom tuż przed wyborami prezydenckimi – zauważa związkowiec. Szumlewicz przypomina również, że hojność PiS na polu wydatków socjalnych to mit.
– Z danych Eurostatu wynika, że Polska wciąż wydaje na politykę społeczną mniej niż wynosi średnia unijna, a wydatki w 2017 r. spadły w porównaniu z 2016 r. PiS nie dokonał więc żadnego przewrotu w polityce społecznej, a wręcz na wielu jej obszarach nastąpił regres – podsumowuje.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry