Teraz czytasz
Dziewięćdziesiątka Sobiesława Zasady

Dziewięćdziesiątka Sobiesława Zasady

Wśród kibiców starszych pokoleń Sobiesław Zasada jest postacią pomnikową, bo w latach 60. i 70. ubiegłego wieku za sprawą swoich nietuzinkowych sukcesów w rajdach samochodowych był popularny jak dzisiaj Adam Małysz czy Robert Lewandowski. Niedawno ten wybitny kierowca rajdowy świętował 90. urodziny.

Urodził się 27 stycznia 1930 roku w Dąbrowie Górniczej. Ukończył studia na Akademii Handlowej w Krakowie, ale zanim zaczął na poważnie ścigać się w rajdach, próbował sił w różnych sportach – jako dobrze zapowiadający się oszczepnik dostał powołanie do kadry narodowej, ale uraz barku zniweczył jego plany. W tenisie stołowym sięgnął po tytuł wicemistrza Polski juniorów, z powodzeniem startował też w pięcioboju lekkoatletycznym. Ale ostatecznie zwyciężyła w nim pasja motoryzacyjna. W 1952 roku wystartował w zimowym rajdzie Ojców – Kraków z koleżanką z liceum (a wkrótce żoną) jako pilotem i niespodziewanie wygrali. Ten sukces zaważył na jego dalszym życiu. Na początku lat 60. XX wieku nie miał już sobie równych w kraju.
W 1960 roku po raz pierwszy stanął na starcie Rajdu Monte Carlo. W debiucie zajął odległe miejsce, ale w kolejnym występie w tej legendarnej imprezie pojechał Fiatem 600 D na tyle dobrze, że dostał trzyletni kontrakt kierowcy fabrycznego Steyr Puch. W 1966 roku został rajdowym mistrzem Europy, co w owych czasach równoznaczne było z tytułem najlepszego kierowcy na świecie. Wyczyn ten powtórzył jeszcze dwukrotnie – w 1967 i 1971 roku. W dorobku ma także trzy srebrne medale mistrzostw Europy w 1968, 1969, 1972 roku. W sumie zwyciężył w 148 rajdach, 11 razy zdobywał mistrzostwo Polski, ale największa sławę zapewniły mu starty w największych światowych rajdach: Londyn – Sydney, Londyn – Meksyk, Vuelta del America del Sur, Gran Premio Argentina, Safari, Monte Carlo i Acropolis. W trakcie swojej kariery był także kierowcą fabrycznym Porsche (pięć lat), BMW (dwa lata) i Mercedes Benz (trzy lata).
Sukcesy sprawiły, że Zasada stał się ulubieńcem kibiców, nie tylko tych będących miłośnikami motoryzacji. W 1967 roku wygrał plebiscyt na najpopularniejszego sportowca kraju. Jego rajdowa kariera trwała blisko 30 lat, a zakończył ją udziałem w maratońskim rajdzie Vuelta del America del Sur prowadzącym w 1978 roku. Jego trasa liczyła 30 tysięcy kilometrów i wiodła wokół całego kontynentu. Zasada za kierownicą Mercedesa i z pilotem Andrzejem Zembrzuskim zajął w tym morderczym wyścigu drugie miejsce.
Potem zajął się zarabianiem pieniędzy, ale dwadzieścia lat później, już jako 67-letni stateczny biznesmen, Zasada wraz z żoną Ewą w roli pilota raz jeszcze ruszył na rajdową trasę. W 1997 pojechali w Rajdzie Safari w Kenii samochodem Mitsubishi EVO i zajęli 12. miejsce w klasyfikacji generalnej. Ale natura ciągnie wilka do lasu… W listopadzie 2019 roku Sobiesław i Ewa Zasadowie kolejny raz zwyciężyli w tradycyjnym podkrakowskim Rajdzie Żubrów. A ponieważ świetnie się przy tym bawili, należy wnosić, że w tym roku też spróbują go wygrać.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry