Teraz czytasz
Kamil Stoch wygrał Raw Air

Kamil Stoch wygrał Raw Air

Działacze FIS nie potrafili podjąć decyzji, więc zrobił to za nich norweski rząd, który nakazał odwołanie wszystkich imprez sportowych w tym kraju. W tej sytuacji triumfatorem Raw Air, po raz drugi w karierze, został Kamil Stoch. I to jest już koniec sezonu w skokach narciarskich, bo światowa federacja postanowiła odwołać też marcowe mistrzostwa świata w lotach w Planicy.

Atmosfera wśród uczestników Raw Air zrobiła się napięta od chwili, gdy dwóch Włochów zostało poddanych kwarantannie z podejrzeniem koronawirusa. Sytuacja zrobiła się nieciekawa, bo członkowie innych drużyn i ekip technicznych przebywali w ich towarzystwie od początku zawodów – podróżowali tymi samymi autokarami i mieszkali w tych samych hotelach. W czwartek przed południem przedstawiciele FIS zaprosili na spotkanie szefów wszystkich drużyn, żeby przedyskutować dalsze kroki. Powszechnie spodziewano się, że narada została zwołana tylko po to, żeby zakomunikować ekipom o zakończeniu zmagań w Raw Air oraz o odwołaniu zaplanowanych na następny weekend w Planicy mistrzostw świata w lotach narciarskich.
Nic jednak takiego nie nastąpiło. Działacze światowej federacji narciarskiej nie podjęli żadnej wiążącej decyzji. Niewykluczone, że wiedzieli już, że o godzinie 14:00 premier norweskiego rządu ogłosi zarządzenie o środkach nadzwyczajnych w zwalczaniu epidemii koronawirusa. Jednym z jego punktów był nakaz natychmiastowego odwołania wszystkich imprez sportowych organizowanych w tym kraju. Decyzja norweskich władz nie była zaskoczeniem, bo Norwegia jest obecnie trzecim, po Włochach i Korei Południowej krajem, w którym wirus rozprzestrzenia się w najszybszym tempie.
Zakończenie zmagań w Raw Air oznaczało, że triumfatorem tegorocznej edycji został Kamil Stoch, lider klasyfikacji generalnej cyklu po sześciu dniach rywalizacji. To jego drugi triumf w tych zawodach. Kamil Stoch Nasz trzykrotny mistrz olimpijski został pierwszym skoczkiem w historii, który dwukrotnie wygrał Raw Air. Wcześniej dokonał tego w 2018 roku i zrobił to wtedy w lepszym stylu, bo prowadził od pierwszej do ostatniej serii.
Przypomnijmy, że zwycięzca norweskich zawodów dostaje dodatkową premię finansową w wysokości 60 tysięcy euro.
Nasz skoczek zgromadził 1161,9 pkt i wyprzedził o 7,4 pkt Japończyka Ryoyu Kobayashiego (1154,5). Trzecie miejsce zajął Norweg Marius Lindvik (1154,3), a kolejne miejsca w czołowej dziesiątce cyklu zajęli: 4. Ziga Jelar (Słowenia, 1151,9), 5. Stephan Leyhe (Niemcy, 1149,0), 6. Robert Johansson (Norwegia, 1140,6), 7. Peter Prevc (Słowenia, 1133,8), 8. Stefan Kraft (Austria, 1131,8), 9. Timi Zajc (Słowenia, 1109,8) i 10. Yukiya Sato (Japonia, 1098,6). Pozostali reprezentanci Polski zajeli dalsze lokaty: Dawid Kubacki był 16. (1077,4 pkt), Piortr Żyła 17. (1072,5), Maciej Kot 28. (857,4), Jakub Wolny 39. (518,7), Aleksander Zniszczoł 59. (268,3), a Paweł Wąsek 61. (242,2).
Wielkiego pecha miał niemiecki skoczek Stephan Leyhe, który w środę w prologu do czwartkowego konkursu w Trondheim miał upadek po skoku na odległość 141,5 m, w efekcie którego zerwał więzadła krzyżowe.
Z odwołania Raw Air i mistrzostw świata w lotach narciarskich skorzystał też Austriak Stefan Kraft, którego decyzja FIS zastała na pozycji lidera klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. A zatem austriacki skoczek z dorobkiem 1659 punktów zdobył po raz drugi w karierze „Kryształową Kulę”. Drugie miejsce wywalczył Niemiec Karl Geiger (1519), a trzecie miejsca na podium wywalczył Ryoyu Kobayashi (1178). Dwie kolejne lokaty zajęli nasi skoczkowie – czwartą Dawid Kubacki (1169), a piątą Kamil Stoch (1031). Czołową dziesiątkę uzupełnili: Niemiec Stephan Leyhe (917 pkt), Norweg Marius Lindvik (906), Słoweniec Peter Prevc (789), Norweg Daniel Andre Tande(721) i Austriak Philipp Aschenwald (622). Jedenastą lokatę zajął kolejny z biało-czerwonych, Piotr Żyła (617). Miejsca pozostałych Polaków: Jakub Wolny 38., Maciej Kot 42., Stefan Hula 46., Aleksander Zniszczoł 51., a Klemens Murańka 61.
Klasyfikację Pucharu Narodów wygrała reprezentacja Niemiec z dorobkiem (5194 pkt), przed Austrią (5041), Norwegią (4622) i Polską (4272). Kolejne lokaty zajęły ekipy Słowenii (4085), Japonii (3479), Szwajcarii (801), Czech (335), Rosji (248), Finlandii (243), Bułgarii (48), Kanady (20), USA (14), Kazachstanu (13) i Estonii (11).

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry