Teraz czytasz
Milik i Zieliński nie chcą być za drodzy

Milik i Zieliński nie chcą być za drodzy

W 22. kolejce włoskiej Serie A Juventus Turyn pokonał Fiorentinę 3:0. W tym meczu doszło do pojedynku dwóch polskich bramkarzy – Wojciecha Szczęsnego i Bartłomieja Drągowskiego. W poniedziałek natomiast dojdzie do starcia Sampdorii Genua (Bartosz Bereszyński, Karol Linetty) z SSC Napoli (Piotr Zieliński, Arkadiusz Milik).

Bohaterem spotkania Juventusu z Fiorentiną był strzelec dwóch goli Cristiano Ronaldo. Portugalczyk powiększył swoje konto bramkowe w ekipie „Starej Damy” do 50 trafień. Z naszych bramkarzy lepsze noty zebrał Szczęsny, który popisał się kilkoma efektownymi paradami.
W kończącym 22. kolejkę poniedziałkowym spotkaniu Sampdorii Genua z SSC Napoli ma wystąpić aż czterech polskich piłkarzy. We włoskich mediach przy tej okazji pojawiły się nowe informacje o kulisach negocjacji Zielińskiego i Milika w sprawie przedłużenia ich kontraktów z klubem z Neapolu.
Dziennik „La Gazzetta dello Sport” podał, że obaj Polacy zaakceptowali warunki finansowe, które mają obowiązywać do do końca czerwca 2024 roku. Zieliński ponoć ma zarabiać dwa mln euro rocznie, a Milik trzy miliony. Kością niezgody są jedynie kwoty tzw. odstępnego. Włoski klub chce w umowie z Zielińskim wpisać 80 mln euro, z Milikiem aż 100 mln euro. Obaj reprezentanci Polski nie chcą się na to zgodzić i są gotowi przystać na odstępne w wysokości 50 mln euro. Włoski dziennik twierdzi, że władze Napoli podobno są gotowe pójść na ustępstwo w przypadku Zielińskiego, ale nie chcą słyszeć o niżej kwocie niż sto milionów w klauzuli Milika. Napastnik reprezentacji Polski obstaje przy swoim, co w przypadku braku porozumienia oznacza, że latem opuści ekipę SSC Napoli.

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry