Teraz czytasz
Walczą w Turnieju Czterech Skoczni

Walczą w Turnieju Czterech Skoczni

W niedzielne popołudnie na skoczni w Oberstdorfie odbył się pierwszy konkurs 68. edycji Turnieju Czterech Skoczni. Rywalizacja zakończy się 6 stycznia 2020 roku w Bischofshofen. Najlepsi ze zgłoszonych do zawodów 71 zawodników mogą zgarnąć prawdziwą fortunę.

Zwycięstwo w Turnieju Czterech Skoczni to marzenie każdego skoczka narciarskiego, ale oprócz sławy triumf w tych zawodach zapewnia też godziwe pieniądze. Trzeba jednak wygrywać zarówno w konkursach, jak i w kwalifikacjach.. Za zwycięstwo w poszczególnym konkursach TCS organizatorzy płacą w przeliczeniu na polską walutę 39 tys. złotych. Do tego triumfator kwalifikacji otrzymuje 21 tys. złotych, zaś dla zwycięzcy całego cyklu jest jeszcze dodatkowa premia w wysokości 85 tys. złotych. A zatem zawodnik, który wygra wszystkie cztery serie kwalifikacyjne, cztery konkursy oraz klasyfikację generalną TCS, może zarobić około 350 tys. złotych.

W dwóch poprzednich edycjach zawodów wygrywali Kamil Stoch i Ryoyu Kobayashi. W obecnej edycji wyżej oceniane są szanse Japończyka, chociaż oczywiście nikt nie lekceważy naszego trzykrotnego mistrza olimpijskiego. W kwalifikacjach do niedzielnego konkursu w Oberstdorfie, który zakończył się po zamknięciu wydania, najlepszy był jednak Austriak Stefan Kraft. Do konkursu zakwalifikowała się cała szóstka naszych skoczków.

Program 68. Turnieju Czterech Skoczni
Oberstdorf: 29 grudnia, konkurs indywidualny (zakończył się po zamknięciu wydania);
Garmisch-Partenkirchen: 31 grudnia (wtorek): kwalifikacje (godz. 14:00); 1 stycznia (środa): konkurs indywidualny (godz. 14:00)
Innsbruck: 3 stycznia (piątek), kwalifikacje (godz. 14:00); 4 stycznia (sobota): konkurs indywidualny (godz. 14:00);
Bischofshofen: 5 stycznia (niedziela), kwalifikacje (godz. 16:30); 6 stycznia (poniedziałek), konkurs indywidualny (godz. 17:15).

Zobacz również

 

Komentarze (0)

Zostaw komentarz

Your email address will not be published.

© 2020 Dziennik Trybuna. All Rights Reserved.

Do góry